Gazeta internetowa:
,,Dlaczego demokracja nie działa,,
o tym co lokalne, globalne- ale także- dużo o tym co abstrakcyjnie najogólniejsze.
Gazeta ukierunkowana programowo na dochodzenie do odpowiedzi na pytanie:dlaczego?
Dlaczego demokracja źle działa?
Dlatego,chodzi mi stworzenie przestrzeni publicznej, mimo że prywatnie zaaranżowanej.
O wywołanie autentycznej dyskusji na tych wszystkich poziomach (jak wyżej). Która w nieinternecie nigdy nie jest doprowadzana do momentu rozwiązań. Która nie jest ograniczona czasem. Która w warunkach nieinternetu jest przerywana w mniej lub bardziej odpowiednich chwilach. I która w internecie znajduje możliwość kontynuacji aż do rozstrzygnięcia.
Opis.
W przeogromnym dziale reportażowo-opisowym.
1. Wolontariackie reporterze, opisy: życia i problemów. Z miast i miasteczek, wsi,
z Polski.
Z Europy
i odleglejszych miejsc planety. Opisujące tamtejszość
Abstrakcja.
Dział zintegrowany ogromnym tematem aktualnie filozoficznym , społecznym, ekonomicznym.
2. Co to jest demokracja? Dlaczego coraz gorzej działa.
Punkty widzenia dowolnych opcji.
Autorzy znani i nie znani, z Polski i zagranicy.
I koniecznie na każdym poziomie pełna nieograniczana interaktywność.
4.Do tego: społecznościowe, otwarte fora z intuicyjnie przejrzystymi regulacjami uniemożliwiającymi ręczne interwencje- z włączeniem uczestników tej ,,przestrzeni publicznej,, do podejmowania decyzji redakcyjnych.
Korekta i ciąg dalszy nastąpi.
wtorek, 12 października 2010
czwartek, 7 października 2010
Claude Lefort
A zatem ten mało, u nas, znany filozof jest ,,od już,, potrzebny tu,
i zglobalizowanej, okolicy.
Bo z demokracją dzieje się coś niedobrego, nie tylko u nas, gdzie społeczeństwo nie nie jest świadome swojego istnienia.
To wielkie pytanie, czy demokracja jest zdolna do funkcjonowania w tym świecie.
Włochy. Demokracja Berlusconiego, zastępowana spektaklem i podporządkowywaniem prawa, temu kto je łamie. Polska Kaczyńskich i po Kaczyńskich podobnie. Inne dekoracje, ale rezultaty mało różne, nie ma odejścia,
Stany Zjednoczone. Tam rządzą nafciarze mówi, mieszkający, stary i po żydowsku mądry Żyd. Dodam, nie tylko nafciarze! Tak się im ustrój zabuksował.Barack zamiast podążać, drepcze,mniej niż truchcikiem.
Demokratyczne formy rządów nawet te z głębokimi tradycjami demokratycznymi stają się:
nie sterowne, na sposób demokratyczny- demokratyczną przykrywką.
- A jakże: sterowalne, ukierunkowane, ale w sposób urągający demokracji.
i zglobalizowanej, okolicy.
Bo z demokracją dzieje się coś niedobrego, nie tylko u nas, gdzie społeczeństwo nie nie jest świadome swojego istnienia.
To wielkie pytanie, czy demokracja jest zdolna do funkcjonowania w tym świecie.
Włochy. Demokracja Berlusconiego, zastępowana spektaklem i podporządkowywaniem prawa, temu kto je łamie. Polska Kaczyńskich i po Kaczyńskich podobnie. Inne dekoracje, ale rezultaty mało różne, nie ma odejścia,
Stany Zjednoczone. Tam rządzą nafciarze mówi, mieszkający, stary i po żydowsku mądry Żyd. Dodam, nie tylko nafciarze! Tak się im ustrój zabuksował.Barack zamiast podążać, drepcze,mniej niż truchcikiem.
Demokratyczne formy rządów nawet te z głębokimi tradycjami demokratycznymi stają się:
nie sterowne, na sposób demokratyczny- demokratyczną przykrywką.
- A jakże: sterowalne, ukierunkowane, ale w sposób urągający demokracji.
sobota, 11 września 2010
Do kolegów forumowiczuów zwolenników i przeciwników ideowych. Internet jest ciągle ziemią do zagospodarowania. I wszyscy się uczymy jak się tu poruszać. I jak z każdą nową sytuacją dopiero się oswajamy i robimy błędy. Mamy tu jednak jedną –inną- niepowtarzalna szanse: jest to miejsce w którym możemy się szanować. Ktoś powie: szanować, albo nie szanować się – można w każdej sytuacji. Powtarzam jest nowa- odmienna. I jest szansa do wykorzystania, aby tu przeciwnicy się szanowali.
Tutaj piszący teksty i komentarze pod nimi - jak Piątek- występują w dwóch rolach:
Tekst do komentowania może sobie pozwolić na Spartę i najostrzejszy język korzystając z licencja poetica. Komentujący mogą zjechać ten tekst tez ich prawo. Jednak gdy autor ,,zniża,, się do forum komentującego traci prawa ,,licencja poetica,, ale zyskuje ochronę przed obrażaniem go, bo tu wchodzimy w kontakt osobisty, w który gwarantuje zachowania nacechowane wzajemnym szacunkiem, CO NIE WYKLUCZA ostrych polemik, wygranych lub przegranych. Tyle, że przegrana na forum jest zwycięstwem wszystkich.
Tutaj piszący teksty i komentarze pod nimi - jak Piątek- występują w dwóch rolach:
Tekst do komentowania może sobie pozwolić na Spartę i najostrzejszy język korzystając z licencja poetica. Komentujący mogą zjechać ten tekst tez ich prawo. Jednak gdy autor ,,zniża,, się do forum komentującego traci prawa ,,licencja poetica,, ale zyskuje ochronę przed obrażaniem go, bo tu wchodzimy w kontakt osobisty, w który gwarantuje zachowania nacechowane wzajemnym szacunkiem, CO NIE WYKLUCZA ostrych polemik, wygranych lub przegranych. Tyle, że przegrana na forum jest zwycięstwem wszystkich.
poniedziałek, 6 września 2010
Jedna z ostatnich definicji filozofii, jaka przyszła mi do głowy: filozofia, to uważne przyglądanie się jak funkcjonują pojęcia.
Wiele szkód robi używanie pojęcia człowiek w jego odniesieniu humanistycznym. Zakłóca równowagę, którą stanowi nierozerwalność tego, że człowiek jest w tym samym stopniu:
dla siebie -i dla społeczeństwa.
Egoizm jest potrzebny aby być.
Altruizm jest potrzebny, bo, równie mocno jak sami ze sobą, jesteśmy sprzęgnięci ze
społeczeństwem, bez którego nie możemy się obyć.
Wszelkie idee rodzą się z altruizmu.
Zużywają się, bo górę biorą egoizmy.
Egoizm i altruizm to dwie siły, które pchają świat do przodu.
Wiele szkód robi używanie pojęcia człowiek w jego odniesieniu humanistycznym. Zakłóca równowagę, którą stanowi nierozerwalność tego, że człowiek jest w tym samym stopniu:
dla siebie -i dla społeczeństwa.
Egoizm jest potrzebny aby być.
Altruizm jest potrzebny, bo, równie mocno jak sami ze sobą, jesteśmy sprzęgnięci ze
społeczeństwem, bez którego nie możemy się obyć.
Wszelkie idee rodzą się z altruizmu.
Zużywają się, bo górę biorą egoizmy.
Egoizm i altruizm to dwie siły, które pchają świat do przodu.
niedziela, 22 sierpnia 2010
Wolność
Wolność, to dialektyczne pojęcie, oparte o przeciwstawienie:
wolność jednostki- wolności innych.
Idealna wolność jednostki byłaby możliwa na bezludnej wyspie. Rzecz w tym, że to sytuacja idealna, bo człowiek jest istotą społeczną. Więc zachowania wolne, z punktu widzenia jednostki, mogą ograniczać wolność innych.
Mamy więc sytuację równowagi, lub jej braku, między wolnością jednostki i naruszaniem wolności innych. Jednostka stanowi zagrożenie dla społeczeństwa, lub społeczeństwo zagraża wolności jednostki. I tak być musi, nic na to się nie poradzi.
Każda sytuacja powinna być sprawdzana z obu tych punktów widzenia.
Podejście, które preferuje wyłącznie jeden z tych punktów widzenia jest więc fałszywe.
czwartek, 19 sierpnia 2010
Dlaczego nie możemy ie porozumieć?
Żeby rozmowa miała sens, warunkiem koniecznym jest uzgodnienie wielkiego kwantyfikatora, do którego strony reprezentujące odmienne punkty widzenia będą się odwoływać.
Jego brak pozbawia sensu wymianę zdań, która w założeniu miałaby coś wzajemnie wyjaśniać. Jeżeli strony rozmawiają odnosząc się wyłącznie do własnych wielkich kwantyfikatorów, a nie do wspólnego wówczas rozmowa zmienia się w prowadzącą do donikąd wymianę zdań lub w pyskówkę.
poniedziałek, 16 sierpnia 2010
teoria kapitalizmu- teoria socjalizmu
Zgoda co do tego, że droga do socjalizmu wiedzie po przez kapitalizm.Ale tylko na gruncie teoretycznym, a nie marksistowskim- historycznym.Gdy chcemy poznać teorie socjalizmu, to kapitalizm stanowi jego twarde ograniczenie. Badanie ograniczeń teorii jest- jak wiadomo-niezbywalne.
Marne wyniki teorii współczesnego socjalizmu biorą się z niedorozwoju teorii kapitalizmu, która jest rozwijana przez jego antysocjalistycznych czcicieli, a nie przez myśl socjalistyczną.
A zatem dobierzmy się do teorii socjalizmu analizując uprzednio teorie kapitalizmu.
Nasuwają się następujące tezy objaśniające pojęcie kapitalizmu.
1. Zanegować tezę: kapitalizm jako historyczna forma ustrojową.
2.Kapitalizm jako system jest niezmienny (tu zgoda z Marksem)
3.To nie znaczy, że kapitalizm nie ma cech historycznie specyficznych mimo, że jako system pozostaje niezmienny.
Wprowadzając tutaj ogólne pojęcie systemu- różnie definiowane- muszę podać jego definicje, która jest mi najbliższa: systemem nazywam dynamiczny (zmieniający się) układ, który jest określany przez organizujący go cel (systemowy).
Zwolennicy hegemoni kapitalistycznej z zapałem przyjmują bez negacji tezę pierwszą.
Utożsamiając hegemonie kapitalistyczną z z kapitalizmem, a negację tej hegemoni jako negację kapitalizmu.
czwartek, 12 sierpnia 2010
Kapitalizm nie istnieje ale hegemonia kapitalistyczna jak najbardziej
(Ten tekst jest brudnopisem i będzie ewoluował.)
Nie istnieje kapitalizm w znaczeniu nadanym mu przez Marksa: jako przejściowa forma ustrojowa między feudalizmem i socjalizmem (komunizmem).Kryzys współczesnej myśli socjalistycznej jest kryzysem pojmowania kapitalizmu jako formy ustrojowej o charakterze przejściowym.
-Opartej o indywidualną własność środków produkcji i wymiany.
Socjalizm jako zanegowanie tych form własności.
Pozostawanie w kręgu tej myśli powoduje nonsensy, niedogodności i wytrąca myśli socjalistycznej oręż z ręki. Np tak diametralnie ustrojowo różne kraje jak: Szwecja - Polska, Kanada i USA - zostały wrzucone do worka pod nazwą kraje kapitalistyczne.
Nonsens takiego nazywania rozwiązywany jest powołaniem kolejnego, że kapitalizm ma odmiany. Wymienione kraje mają różne kapitalizmy?!
Skutek.
Osiągnięcia socjalne idą na konto myśli i pragmatyki kapitalistycznej, a nie socjalistycznej. Ośmiogodzinny dzień pracy, prawo do strajku narodziły się nie na skutek ewolucji kapitalizmu.
Który stawał się coraz przyjaźniejszy człowiekowi. Potem następowało zaskoczenie tym, że kapitalizm gdy tylko zaistnieją sprzyjające warunki wraca do swoich starych form bezwzględnego wyzysku. Coś co wyewoluowało pozostaje wyewoluowane, a tu taka ewolucja bez ewolucji. Kapitalizm przy każdej okazji wraca do swoich najbardziej nawet zarzuconych form działania.
Nonsensem jest zatem mówienie o odmianach kapitalizmu, gdy ten raz po raz pokazuje, że jest niezmienny.
Jest jeszcze inne możliwe -teoretycznie poprawne i praktyczne- zastapienie przeciwstawienia
socjalizm-kapitalizm:
hegemonia kapitalistyczna i demokracja. Wówczas mówimy o myśli socjalistycznej ale nie o ustroju socjalistycznym; hegemoni kapitalistycznej lub hegemoni socjalistycznej, ale już nie o ustroju socjalistycznym lub kapitalistycznym, o demokracji definiowanej jako tworzenie jednakowych warunków każdemu uczestnikowi demokratycznej agory- jednakowych warunków samorealizacji.
Alternatywa kapitalizm -socjalizm
oparta o formy własności nie działa już na korzyść socjalizmu (rozumianego jako forma ustrojowa przyjazna człowiekowi) lecz jest chętnie, z korzyścią dla hegemonii kapitalistycznej, przez nią podtrzymywana.
wtorek, 27 lipca 2010
Byt idealny
Niby to proste, a jednak. Matematykę tworzą byty idealne, ale czy fizykę również?
Jeszcze niedawno ekonomiści neoliberalni tę swoją ekonomię przyrównywali do fizyki.
I jakby mieli racje, bo ich prawa miały być równie bezwzględne jak prawa fizyki.
Bezwzględność praw ekonomii broni się ideologicznie, a więc kiepsko.
A co z fizyką?
Nawet fizyka o tyle operuje bytami idealnymi o ile da się wyizolować wpływy otoczenia.
O bytach idealnych w fizyce można mówić wtedy gdy mamy do czynienia z niezmienniczością. Możliwością wyizolowania tego -co nazywamy prawem fizycznym -z całości(wszystkiego).
Z sytuacją, w której -na idealnie wyidealizowany jej fragment- oddziaływania zewnętrzne można pominąć. A więc mamy do czynienia z zabiegiem formalnym nadającym się do sformalizowania(idealizowania).
Porównując: niezmienność fizyczną -ze zmiennością uwarunkowań ekonomicznych, uświadamiamy sobie bezsens zestawienia. Wrażliwość na uwarunkowania idealizacji ekonomicznych i ich ograniczony charakter.
poniedziałek, 26 lipca 2010
Filozofia i polityka
Mimo braku świadomości polityka opiera się, jak najbardziej, na filozoficznych przesłankach.
Wiele rzeczy dziejących się polityce da się zredukować do prostych odpowiedzi stawianych przez filozofię.
Weźmy założenia , na których opiera się neoliberalizm ( w jego wydaniu a la Balcerowicz).
Zakłada on możliwość istnienia bytów idealnych: Jeżeli coś się źle dzieje w gospodarce rynkowej, to tylko dla tego, że jest za mało rynku, deregulacji i własności prywatnej. Stawianie tych atrybutów gospodarki w ten sposób,czyni je bytami idealnymi.
Czymże jest byt idealny?
Jest obiektem niewrażliwym na uwarunkowania. Pozostaje niezmienny we wszystkich aspektach na towarzyszące mu zmiany, które nie wywierają na niego wpływu.
Skoro jedynym lekarstwem na braki rynku ma być więcej rynku to czymże jest rynek jak nie bytem idealnym.
Karkołomnym z punktu widzenia nauki jest postulat deregulacji- w wypadku układów złożonych.
Deregulacja, tutaj mamy do czynienia: nie tylko z założeniem, że istnieją byty idealne, ale z aktem wiary, który jest sprzeczny z całym dorobkiem wiedzy i doświadczeniem człowieka świadczącym o czymś wręcz przeciwnym!
W układach dynamicznych o wysokim stopniu złożoności regulacja jest koniecznością jeśli układ ma pozostać w równowadze.
A deregulacja -drogą do jego destrukcji.
Założenie o wyższości prywatnego nad wspólnotowym, zostało dobitnie wypowiedziane, przez Margarit Thatcher w formule, że ,,nie ma społeczeństwa, tylko kobiety i mężczyźni,,.
Sformułowanie, które zostało łyknięte przez świat nauki i filozofię- brakiem równie głośnej reakcji, a powinno zostać, szczególnie przez filozofię, okrzyknięte największą bzdurą wypowiedziana przez polityka w XX w.
Człowiek stał się człowiekiem dzięki społeczeństwu, a nie wbrew niemu. Brak reakcji na stwierdzenie M.T. świadczy, tylko, o tym że politycy cieszą się wysoką tolerancją na wypowiadane przez nich bzdury.
Dlaczego? Co powoduje długotrwałe utrzymywanie się każdej bzdury w polityce.
Trwałość każdej bzdury w polityce umożliwia klasowy charakter polityczności.
piątek, 23 lipca 2010
Spytałem Agaty Bielik Robson:
,,Jak pani profesor definiuje filozofie?,, -Odpowiedź: ,,O...nie!,,.
To samo pytanie zadałem prof. Małgorzacie Kowalskiej. Odpowiedź: ,,To trudne pytanie!,,
-Leszek Kołakowski dał swoje nazwisko i autorytet- człowieka wybitnego -,,Solidarności,,lecz nie dał dał wskazania filozoficznego, które ukierunkowałoby granice polskiej transformacji. Tymczasem wymagała ona całościowego meta usytuowania nie tylko określonego przez ówczesne uwarunkowania.
Odrzucenie przeszłości - negatywizm- automatycznie, nie skutkuje, nie tworzy sytuacji pozytywnej. Hasło: ,,róbmy jak inni!,, nie jest racjonalnie dostateczne. Naśladownictwo niesie elementy pozytywne, ale zaczynanie od zera, szkodzi zbyt wielu! Długotrwałym procesem dochodzenia do sytuacji pozytywnej, a więc to był błąd.
O tym filozof zajmujący się rzeczywistością, a nie tylko pielęgnowaniem filozofii w pałacu z kości słoniowej, powinien wiedzieć i uwzględnić.
Gdy zmiany zachodzą gwałtownie i głęboko, założenie, że- trzeba zniszczyć przeszłość aby powstało coś dobrego- jest niedopuszczalne?! Jako minimum, wtedy gdy dokonuje się głębokiego odrzucenia dotychczasowości, należało określić obszary chronione.
Jeżeli wybitny uczony Leszek Kołakowski tego nie wiedział, to świadczy o głębokiej cezurze rozumienia pojęcia filozofia-filozofia.
-Byłem na seminariach Bielik-Robson z tanatologii. Kilkakrotnie zadawałem pytania, które spotykały się z niezrozumieniem. Pewnie były za mało precyzyjne. W pewnym momencie doszło do kontaktu wtedy gdy zapytałem: ,,czy to opis rzeczywistości?,,. Odpowiedź padła: nie, to nominalizm,, . I tu jest pies pogrzebany. Wielu z tych, którzy zajmują się filozofią traktują ją jako obiekt poddający się miękko nominalizmowi. Nie jest to tak do końca gdyż każdy kto zdobył rozgłos i wpływ pod szyldem filozofia musiał odpowiadać na jakieś zapotrzebowanie cywilizacyjno-kulturowe.
środa, 21 lipca 2010
-,,step - wtręt |Author |20.07.2010 22:26:03
wtręt: protestanci też robili złe rzeczy (jak uczy protestancka teologia,
jesteśmy ludźmi, więc z definicji jesteśmy źli).,,
//www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/Donosnasiebieikolegow/
To jest dobry temat. Na początek,na otwarcie tego blogu.
wtręt: protestanci też robili złe rzeczy (jak uczy protestancka teologia,
jesteśmy ludźmi, więc z definicji jesteśmy źli).,,
//www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/Donosnasiebieikolegow/
To jest dobry temat. Na początek,na otwarcie tego blogu.
W którym tematy filozoficzne będą czerpane z dziejącej się rzeczywistości, z życia wzięte,a nie z historii filozofii.
,,.... jesteśmy ludźmi wiec jesteśmy źli,, (na odpowiedzialność T. Piątka)Tak uczy teologia protestancka!
To ustawia jednostkę na pozycji samodoskonalenia. Jestem zły, bo jestem człowiekiem.
Ale, będąc człowiekiem jestem w stanie doskonalić się, mogę się zmieniać, nie wiem na ile, na ile pozwolą moje uwarunkowania, ale wiem,że mogę, więc tyle dobrego co ze sobą zrobię, to będzie mój własny jednostkowy dorobek, to będzie tylko moje, mój jednostkowy sukces, mój życiowy dorobek.
A jak uczy teologia katolicka.
Jesteś grzeszny, jesteś słaby. Ale my ci odpuścimy grzechy, tylko musisz wyrazić skruchę. A więc grzesz do woli, a potem się ukorz, a będzie ci odpuszczone.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)